czwartek, 30 marca 2017

Penelope Douglas 'Dręczyciel'

 'Dręczyciel' ukazał się w wydawnictwie Editio 15 lutego 2017 roku, to pierwszy tom cyklu 'Fall Away'.
Coś mnie naszło, żeby poczytać sobie romans typu 'kto się czubi, ten się lubi'. Gdy zaczęłam czytać książkę, to zorientowałam się, że bohaterami są nastolatki, uczniowie ostatniej klasy liceum. Wole ekscytować się perypetiami dorosłych bohaterów, bardziej w moim wieku, ale ta książka była miłą lekturą. Pierwsze skojarzenie to 'Zmierzch', bo liceum, nieśmiała bohaterka, ale ta książka jest ciekawsza, bo żadne wampiry nie błąkają się po powieści. 
Tate, główna bohaterka, uczęszcza do ostatniej klasy liceum i ma problem z sąsiadem, Jaredem, który kiedyś był jej kolegą, a potem stał się wrogiem, który uprzykrzył jej czas liceum: rozpuszczał wredne plotki, przepędzał potencjalnych chłopaków. Tate znosiła to cierpliwie dopóki nie pojechała na rok do Francji. Po tej wycieczce stała się bardziej asertywna i zaczęła odgryzać się prześladowcom. 
Czytało się ją mi płynnie, z zaciekawieniem. Część mnie ciągle analizowała tekst pod względem 'stosowności' dla młodego pokolenia. Przy tzw. młodzieżówkach ciągle tak robię, trochę mimowolnie: analizuję czy książka sieje pozytywne wartości, czy wprost przeciwnie. Poza scenami erotycznymi, które jako mama chyba będę cenzurować i wycinać, to wiele szczegółów uważam za dobre. Powieść pokazuje jak radzić sobie z hejtem w internecie, jak walczyć o swoje w trudnym środowisku szkoły, jak rozwijać swoje zainteresowania i nie ulegać otoczeniu. Tate doświadcza zmasowanej fali nienawiści, która przejawia się plotkami na jej temat, a nawet uwłaczającymi zdjęciami rozsyłanymi w internecie. Jej sposób na to jest prosty: nie czyta komentarzy, nie zagląda na strony, a gdy to się nasila - po prostu idzie do źródła plotek. 
Innym problemem Tate jest to, że mieszka sama, a jej tato pracuje daleko. Za swoje życie musi więc odpowiadać sama: sama regulować sobie czas na obowiązki i szkołę, uczestniczyć w projektach i zawodach, które mają zaprowadzić ją na upragnione studia. Chodzi na imprezy, ale sama wie, kiedy ma wrócić do domu, żeby nie zaspać. Szkoła jest dla niej bardzo ważna. Miłość jest dla niej ważna, ale nie zaślepia jej na świat.
Podsumowując, nie jestem 'targetem docelowym' tej książki, bo jestem w wieku rodziców nastolatków, ale i tak miło mi się tę książkę czytało. Szkoła to wiele problemów, ale i czas młodości, marzeń, pragnień zdobycia świata i radości. Książki o tym są miłą odskocznią. W sumie czytałam ją z przyjemnością.
 Jako nastolatka czytałabym pewnie z wypiekami na twarzy.
5 gwiazdek

Za książkę dziękuję grupie wydawniczej Helion:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...